Kategorie
książki

Poznawanie Boga

Poznawanie Boga - J.I. Packer

„Poznawanie Boga” – J.I. Packer

Dziś chciałam zachęcić Was do przeczytania książki, którą widząc na półce w bibliotece czy antykwariacie pewnie byście nawet nie zauważyli. Książka ta została bowiem wydana w języku polskim w 1989 roku, a okładka jest szara, prawie ascetyczna. Pomimo małego formatu ma objętość prawie 400 stron i dość skondensowaną czcionkę, zatem sporo do czytania.

„Poznawanie Boga” jednak czyta się dobrze, chociaż porusza zagadnienie ważne i trzeba się skupić podczas czytania, to jednak autor nie używa wyszukanych czy technicznych słów, których można by się spodziewać po Packerze – teologu, który sporą część życia poświęcił karierze naukowej.
James Innell Packer, bo tak brzmi jego pełne imię i nazwisko, przeżył prawie 94 lata i pojutrze będziemy obchodzić 3 rocznicę jego śmierci. „Knowing God” – tak brzmi tytuł oryginału, nic nie stracił na wartości przez te wszystkie lata – wręcz przeciwnie, coraz bardziej potrzebujemy zdać sobie sprawę, że tylko poznając Boga możemy Go kochać pełniej.

Tematem nad jakim pochyla się James jest poznawanie Boga – Jego boskich cech, które odróżniają Go od ludzi i tworzą dystans między Stwórcą a Jego stworzeniem. Zajmuje się samoistnością, nieskończonością, wiecznością i niezmiennością; mocą Bożą, wszechmocą, wszechwiedzą i wszechobecnością, doskonałością, świętością, miłością, łaską, prawdomównością, oddaniem, dobrocią, cierpliwością i sprawiedliwością. Zwraca też uwagę co Bogu jest miłe, a co Go obraża, budzi Jego gniew, a co sprawia zadowolenie.

Jednak na początku tej podróży, w którą zabiera czytelnika, zadaje pytanie dotyczące motywów i intencji: „co właściwie kieruje nami, że zaprzątamy swój umysł tymi sprawami? Jak zamierzamy wykorzystać zdobytą wiedzę o Bogu? Faktem przecież jest, że jeżeli będziemy stosować tę wiedzę na zasadzie „sztuka dla sztuki”, czyli dla samej wiedzy teologicznej, nie będzie ona miała na nas dobrego wpływu. Uczyni nas ona dumnymi i zarozumiałymi. Sam ogrom tematu odurzy nas i będziemy uważać się za lepszych od innych chrześcijan z powodu naszego zainteresowania i zgłębienia tego problemu. W rezultacie będziemy spoglądać z góry na tych, których wiedza teologiczna wydaje się nam powierzchowna i nieadekwatna, będziemy ich lekceważyć jako ludzi niegodnych uwagi. Apostoł Paweł tak powiedział do zarozumiałych Koryntian: „Wiedza wbija w pychę… Gdyby ktoś mniemał, że coś „wie”, to jeszcze nie wie, jak wiedzieć należy” (Kor 8:1-2)”

Zatem nie przedłużając pozwolę sobie na porównanie, które przyszło mi do głowy – Wychodząc za mąż kochałam swojego Wybranka, wydawało mi się wówczas, że mocniej się nie da. A jednak z roku na rok, poznając Go lepiej – kocham Go coraz bardziej i bardziej. Jest między nami mocniejsza i głębsza więź. I wiem, że ta moja ziemska miłość i więź z mężem są tylko bladym obrazem Prawdziwej Miłości jaką obdarza nas Bóg, to jednak taka analogia daje zrozumienie, po co mamy poznawać Boga.

Czytam i polecam.
Brygida

PS. Książki niestety nie da się już kupić z pierwszej ręki – polecam antykwariaty. Ale zapewne znajdziecie ją w większości biblioteczek zborowych.